Jak zwykle ze wszystkim spóźniona (spóźnię się na własny pogrzeb), ale jedynie z pięciodniowym poślizgiem zapraszam was na BOOK HAUL września. Ten miesiąc nie był obfity w nowe zdobycze, ponieważ oszczędzam na Targi. Lista książek i rzeczy do kupienia wciąż rośnie, ale powoli wykreślam te mniej wypragnione.
1. Potterhead- How I became a cursed child.
To byłby świetny tytuł dla mojej biografii. Jednak wróćmy do rzeczywistości. A raczej do mojego ulubionego świata, świata magii. Ahhh.. J. K. Rowling by pewnie nie przeżyła spotkania ze mną. Nikt już jej nie wierzy, gdy mówi, że to koniec powieści z magicznego uniwersum. Takim sposobem zostaliśmy obdarowani ósmym cudem pt. "Harry Potter and The Cursed Child". Książkę w wersji angielskiej (za którą straszelnie przepłaciłam) dopadłam w Księgarni Autorskiej Wydawnictwa Znak.
*zakładki oczywiście od wspaniałej Tojko*
*zakładki oczywiście od wspaniałej Tojko*


